To, co mogłam dla Ciebie zrobić – już zrobiłam. Teraz czas na CIEBIE. Czyli – czas pisania. 🙂 Tego za Ciebie nie zrobię. Ale mogę udzielić Ci kilku wskazówek, które pomagają skupić się na działaniu i przyspieszają proces pisania. Porady te dostarczyli mi sami autorzy, którzy podzielili się ze mną swoimi pisarskimi doświadczeniami.

Zakładam, że masz już plan pracy i harmonogram. Wiesz, co i jak chcesz pisać. Znasz też swoje realne możliwości czasowe. Co zrobić, żeby być maksymalnie skupionym na tworzeniu książki i nie rozpraszać się na inne sprawy?

Jak pisać SZYBKO?

Po pierwsze:

Gdy piszesz, nie stresuj się edycją, formatowaniem, korektą.

Niech te rzeczy dla Ciebie po prostu nie istnieją na obecnym etapie. Twoją rolą jest przelewać myśli na papier. Niezależnie od ilości błędów gramatycznych, stylistycznych niedopracowań – w tym momencie się nie przejmujesz. Po prostu uwalniasz swoje myśli i zapisujesz je skupiając się na przekazie merytorycznym. Na korektę i formatowanie będziesz mieć czas – po napisaniu. Teraz zajmij się pisaniem. Niech przyświeca Ci prosta zasada:

– Jak piszę, to PISZĘ! W pełnym skupieniu.

Po drugie:

Trzymaj się swojego harmonogramu.

Jeśli masz zapisane w swoim kalendarzu, że dziś piszesz któryś z rozdziałów – to go pisz. Jeśli ustaliłeś, że chcesz minimum 20 minut dziennie pisać – realizuj to! Jeżeli pracujesz zawodowo, jeżeli masz życie rodzinne, masz zajęcia w domu, prawdopodobnie jest ci trudno wygospodarować np. aż godzinę dziennie. Jednak okazuje się, że krótkie bloki czasowe – 20-30 minut zupełnie wystarczają. Tylko w tym bloku czasowym nie zajmujesz się niczym innym. Po prostu piszesz będąc w 100% skupionym na pisaniu. Na początku może Ci to trudno przychodzić. Być może będziesz siadać przed komputerem i odczuwać pustkę w głowie… Też się tym nie przejmuj – po kilku dniach, gdy Twój umysł zakoduje, że czegoś konkretnego od niego oczekujesz – będzie ci dużo łatwiej i wręcz poczujesz tę słynną „wenę”. 😉 Proponuję mieć stałe godziny pisania. Jedni wolą wcześnie rano, inni w nocy, gdy wszyscy śpią. Jeszcze inni lubią w ciekawym otoczeniu – na trawie, tarasie. U mnie to się zmienia. Raz piszę przy swoim biurku, innym razem – na tarasie, czy w pobliskim lesie. Przetestuj co u Ciebie najlepiej się sprawdza i się tego trzymaj!

Po trzecie:

Dobra organizacja.

Te wszystkie poprzednie lekcje miały na celu zorganizowanie całego procesu pisania. To, co powinieneś mieć przed sobą podczas każdej sesji pisania – to konspekt, harmonogram i swoje wnioski, które wypłynęły z analizy tematu książki. Możesz wrócić do tych wcześniejszych lekcji. Dodam może jedynie, że dobrym sposobem zorganizowania swoich działań i całej swojej wiedzy jest stworzenie mapy myśli. Jest wiele darmowych programów. Są też płatne. Ale możesz równie dobrze rozrysować wszystko ręcznie. Ja wiele projektów sobie w ten sposób szkicuję lecz lubię mieć także tradycyjny konspekt w punktach. 🙂

Po czwarte:

Pamiętaj o swoich motywach.

Dlaczego piszesz swoją książkę? Co ta książka ma wnieść twoim czytelnikom? Co mają dzięki niej się dowiedzieć? Jaką wiedzę chcesz im przekazać? Jakie emocje wzbudzić? Jak wpłynąć na ich jakość życia? I to jest jedna przyczyna – co CZYTELNIK będzie miał z Twojej książki?

A druga, o której musisz pamiętać to: co Ty chcesz osiągnąć poprzez swoją publikację? Jakie Twoje cele ma ona zrealizować? Jakie zadania stawiasz swojej książce?

Mając te dwa pytania ciągle przed oczami:

  • czy daję odpowiednią wartość czytelnikom?

i

  • czy ja osiągam swoje cele, dzięki tej książce

– będzie ci o wiele łatwiej cały czas trzymać się głównych założeń.

Ciekawostki

  • Dobrym sposobem na skoncentrowanie się jest wywołanie odpowiedniego nastroju. Doskonale do tego nadaje się muzyka klasyczna, instrumentalna. Utwory Mozarta, Bacha, Vivaldiego mogą Ci pomóc. Spokojne rytmy w ilości 60 uderzeń na minutę relaksują, obniżają ciśnienie krwi, zmniejszają liczbę uderzeń serca i w efekcie – koncentrują ułatwiając nam pracę twórczą.
  • Podobno lepiej piszemy, gdy jesteśmy smutni (!). Oczywiście nie chodzi mi o stan traumatyczny, ale o pewną melancholię. Nie wiem dlaczego tak jest, ale kilka osób mi to już mówiło. Sama też wypróbowałam. Jest coś niezwykłego w stanie zadumy, co pozwala wydobyć z pisania więcej głębi i autentyczności (a nie smutku).
  • John Grisham (autor m.in. takich pozycji jak „Czas zabijania”, „Firma”) napisał swoją pierwszą książkę w trakcie codziennej rannej podróży pociągiem do pracy. I chociaż teraz pracuje w pełnym wymiarze jako pisarz – nadal pisze w 20-minutowych blokach czasowych, ponieważ jest to najbardziej wydajny czas pracy. 

Skupiłam się w tej lekcji głównie na szybkim i efektywnym pisaniu. Więcej wskazówek dot. metod i technik pisania będę sukcesywnie umieszczać na blogu.

Teraz Twój ruch. Do dzieła!