Kiedy do Ani Grabki przychodzi osoba, która chce napisać książkę to od początku do końca może liczyć na pomoc. Od pomysłu do realizacji. Kreatywna, uśmiechnięta, pozytywnie nastawiona. Co Ania  mówi o sobie i o swojej nowej książce?

  • Jesteś coachem autora i pracujesz z autorami pomagając w procesie powstawania książki. Jak to jest być coachem podczas pisania dla samej siebie?

Być coachem dla samej siebie… Tak łatwo nie zadać sobie pytania, na które nie mamy gotowej odpowiedzi… Mam jednak to szczęście, że są wokół mnie autorzy i coachowie, którzy mi zadają te pytania, które ja mam ochotę pominąć.

  • Czy Anna Grabka miewa dni kiedy myśli, że pisanie w cale nie jest lekkie i przyjemne?

Anna Grabka jest zwykłym człowiekiem. I miewa dni, w których nie pisze. Nie pisze, bo wtedy wychodzi to na siłę. I to czytający odbiera.

Po przeprowadzeniu wielu warsztatów pisarskich, po setkach rozmów z autorami, po własnych doświadczeniach pisarskich – mogę powipisanieedzieć kilka rzeczy: każdy z nas pisze inaczej, w różnych okresach swojego życia piszemy inaczej, różne książki piszemy inaczej, bywają chwile, gdy nie piszemy, bywają okresy, że wiemy, iż musimy napisać i zrobić to właśnie w tym momencie, bo to odpowiedni czas w naszym życiu. Wiedzą to osoby, które piszą emocjonalnie, które piszą już którąś książkę z kolei.
Daję sobie przyzwolenie na to, by nie pisać, bo wiem, że wtedy dzieje się coś, co tworzy historie do książki, co rozwija. Wtedy otwieram się na obserwowanie i wyłapywanie ciekawych zdarzeń.

  • Pisałaś tę książkę z Martą Kaim – jak się pisze książkę na dwie ręce, dwie głowy?

To moja pierwsza książka, którą napisałam we współautorstwie. I było to niesamowite doświadczenie, bo w zasadzie wiedzę obie miałyśmy „zgromadzoną”, czyli pisałyśmy coś, na czym się znamy i nie musiałyśmy sięgać do jakichś materiałów. Wystarczyło „odgrzebać” z umysłu, a często z komputerowego dysku.

SONY DSCW ogóle ta książka powstawała bardzo ciekawie. Najpierw Marta rok wcześniej wydała ze mną książkę „Jesteś ważna”. Jednak w związku z tym, że mieszkałyśmy daleko od siebie – nie spotkałyśmy się. Całe więc wydanie książki odbyło się „zdalnie”. Przyznam, że nie jest to u mnie normą, bo lubię jednak spotkać się z autorem, zanim wydamy książkę. Ale najciekawsze było to, że w marcu 2016 roku poprowadziłyśmy wspólnie warsztat. Nie widziałyśmy się wcześniej, zupełnie nie wiedziałyśmy, czy się ze sobą zgramy… Spotkałyśmy się pół godziny wcześniej, szybko ustaliłyśmy co mówimy i później… weszłyśmy na scenę. Dostałyśmy 2 mikrofony i… zaczęło się. Ludzie byli bardzo zadowoleni, a my zobowiązałyśmy się do napisania tej książki. Takie  inspirujące było nasze pierwsze spotkanie.

Później nastąpił czas pisania. Każda z nas napisała jakieś fragmenty. Spotkałyśmy się, by to wszystko omówić, nagrać filmy, porobić zdjęcia itp. A później poszło już naprawdę szybko. To były dosłownie 2-3 sesje na Skypie, podczas których pisałyśmy. Ostatni rozdział napisałyśmy na szkoleniu, na które razem pojechałyśmy. Niesamowite było to, że losowałyśmy pokoje i… spośród wielu uczestników i wielu różnych pokoi – wylosowałyśmy wspólny pokój z sekretarzykiem. I przy nim uporządkowałyśmy książkę i napisałyśmy zakończenie.
Ja jestem osobą, która lubi pracę zespołową. I bardzo dobrze mi się pisało.

  • Co jest największą wartością książki „Pisanie jest ważne”?

To, że odpowiada niemal na wszystkie pytania autora. I te dotyczące pisania, i te związane z promocją, motywacją, przygotowaniem się i nastawieniem do pisania. A także już te konkretne dotyczące wydania.

  • Kiedy przychodzi do Ciebie osoba, która chce napisać pierwszą książkę w życiu, to jakie pytanie jej zadajesz?

 Z reguły chcę dowiedzieć się kim jest przyszły autor i dlaczego chce napisać książkę. Uważam, że książka musi być spójna z tym, kim jest autor – stąd pytam o to czym, się zajmuje, jestem ciekawa jakie wartości są dla niego ważne. Wtedy wiem, jak powinna wyglądać książka.

  • Co  jest najważniejsze w procesie tworzenia?

Współpraca. Autora ze mną. Mojego zespołu, jego zespołu. Zgranie w czasie wszystkich działań wydawniczych i marketingowych.

  • Co mówią osoby, które biorą swoje dzieło do ręki – wydrukowane, ciepłe jeszcze…

Każdy mówi coś innego, ale z reguły dominują takie emocje jak: duma, szczęście, radość. I pewien rodzaj spełnienia. Przyznam, że ja też wtedy jestem niezwykle dumna. Kiedy widzę, jak ktoś bierze do ręki swoją książkę, przegląda ją z zaciekawieniem i mówi, że jest ładna, że jest zadowolony itp… To są wzruszające chwile.

  • Jaka następna książka Anny Grabki pojawi się na rynku wydawniczym?

Piszę książę biograficzną. To będzie bardzo osobista pozycja. Pełna różnych emocji. Zdradzę tylko, że po raz pierwszy opowiem „publicznie” moją historię. I będzie dużo mówiła o szacunku do samej siebie. I chociaż w życiu spotkało mnie bardzo dużo trudnych chwil, to dzięki nim – jestem jaka jestem: wrażliwa i silna, podążająca za głosem własnego serca a jednak realnie patrząca na życie, podejmująca ryzyko a jednocześnie odpowiedzialna i odważna. Będziesz mieć nie tylko okazję, by mnie poznać, ale też otrzymasz dużo inspiracji do własnego życia, pełnego szacunku do siebie…

Aniu dziękuję za rozmowę.

Rozmowę prowadziła Beata Burkat

Pisanie jest ważne